piątek, 27 marca 2015

Wenus bez futra - Sasza Różycka



Uff - lekturę Wenus bez futra Saszy Różyckiej mam już za sobą. Do przeczytania skusiła mnie ciekawość i szum medialny wokół autorki. Opis książki rozbudzał nadzieję: bezkompromisowy, pełen dystansu i do bólu szczery świat klubów go-go. Uruchomiłem wodze fantazji i złapałem się na puste obietnice jak opisywani w książce mężczyźni.

Książka być może i szczerze napisana – jednak zdecydowanie brak w niej spojrzenia z dystansu.  Do pewnego momentu czyta się lekko i przyjemnie. Znalazłem może dwa akapity, które zmusiły mnie do zatrzymania i zastanowienia się. Było też kilka miejsc które mnie rozbawiły i wiele takich, które najzwyczajniej nudziły.

Dotarłem do opisów, które świetnie obnażają męski sposób rozumowania (lub jego braku). Są też takie, które niczym krzywe

niedziela, 8 lutego 2015

New Politics - Harlem

Drugi post i po raz drugi coś skocznego i przyjemnego dla ucha. Patrząc rocznikowo to już dwuletni utwór. Kawałek z drugiej płyty i drugi singiel wypuszczony przez New Politics. Pożyczając z Ulicy Sezamkowej - dzisiejszy odcinek sponsoruje cyfra 2 i literka H jak Harlem. 
Singiel Harlem - New Politics, bo o nim mowa, pojawił się w maju 2013 roku. W kilku notowaniach wylądował całkiem wysoko. Najwyżej znalazł się na 4 miejscu w USA w notowaniu Alternative Songs. Jest się czym pochwalić jak na zespół z Królestwa Danii. A tak z innej beczki to kto i jakie ma skojarzenia z Danią? 
Wracając do Harlemu - utwór jak dla mnie to

czwartek, 5 lutego 2015

Awolnation - Sail

W skrócie historia jest taka: szukałem filmu, znalazłem hicior. Precyzyjniej to odświeżyłem. 
Sail - Awolnation ma to do siebie, że nie ja pierwszy z niego ścieram zalegający kurz. Jak to w Ameryce grupa debiutowała singlem i udało się wdrapać na listę Billboard Hot 100 w 2011 roku. Spędzili tam masę czasu (20 tygodni) potem zostali wypchnięci z listy, by ponownie na nią się wdrapać i zostać jeszcze dłużej niż za pierwszym razem. 
Czy w PL mieli swoje 5 minut? Śmiem wątpić - nie miałem okazji usłyszeć nigdzie nawet przelotnie. Z drugiej strony nie jest to mój ulubiony gatunek muzyki. W zestawieniach pojawia się w kategoriach rock - można polemizować. Na moje ucho jest temu zdecydowanie bliżej do mocnego popu.
Więc pewnie zachodzisz w głowę,

piątek, 1 listopada 2013

KAVNACKA - Alice's Underland

Podczas festiwalu Podwodny Wrocław (06. 07. 2013 r.) usłyszałem po raz pierwszy KAVNACKA na żywo. Zwrócili na siebie uwagę podwójnie - muzyką i wyglądem. Pamiętam, że długo jeszcze w głowie siedział mi mocny głos wokalistki wyśpiewujący frazę: You make me sick. Drugie zdziwienie to basistka. Moją uwagę zwróciła, że mimo zaawansowanej ciąży miała na sobie mini i buty na wysokim obcasie. Było na tyle charakterystyczne, że zostało w mojej głowie.
Czemu goszczą na blogu? Bo stworzyli pierwszy teledysk do swojego utworu. Mam nadzieję, że jest to cicha zapowiedź powstania płyty.
Czym się zachwycam?

środa, 30 października 2013

Lipali - Upadam

Kilka dni temu przywołałem cytat Tomasza Lipnickiego  TUTAJ dzisiaj przywołuję jego utwór. Upadam - spędziłem dzisiaj z tą kompozycją kilka dobrych minut. W kółko i na okrągło... ciągle słuchałem UPADAM.
Dla mnie świetny jesienny utwór. Nastrojowy i z super dawką ciężkiego bujania. Do posłuchania w domowym zaciszu siedząc pod przykryciem ciepłego koca i trzymając w objęciach bliską sobie osobę. Rozwijając wizję można dodać kominek z płonącymi szczapami drewna.
Odbieram tą piosenkę jako nadzwyczaj pozytywne przesłanie. Przede wszystkim słyszę refren:


"I wiem, że mogę
wiem, że mogę
choć mam pod skórą coś jakby strach
lecz mimo tego wiem, że mogę
zanurzyć się w bezmiarze dnia" 

Przecież to nic innego jak zachęta do robienia